Cechy zranionej kobiecości i jak ją uzdrowić.

Wewnętrzna równowaga, harmonia i spokój,  to zdrowa energia żeńska i męska w nas, dotyczy to obu płci.

Współistnienie tych energii można porównać do skały i wodospadu.

Skała  - męskie trzyma stabilnie wodospad – żeńskie. Woda może płynąć swobodnie, mając oparcie i stabilizację na skale.

Zatem aby ten aspekt żeński mógł się przejawić, niezbędne jest, aby to męskie było bezpieczne, trzymało przestrzeń i struktury.

Z połączenia tych energii wynika Kreacja, czyli to, jak tworzymy całe nasze życie.

Obie te energie mają również zranioną stronę, aspekt cienia, który jest tak powszechny, że obecnie możemy pomylić, co właściwie jest zdrowe a co wynika z rany.  

Czym jest zraniona część nas?

To fragment naszego „ja” oddzielony od miłości i osobistej mocy. Jest wynikiem traum, uciszania, pozbawiania godności i szacunku.

W szczególności ten kobiecy aspekt został bardzo głęboko zraniony, z uwagi na uwarunkowania historyczne, programowanie społeczne i kulturowe, także osobiste stresujące doświadczenia życiowe.

Jakie są cechy zranionej kobiecości? Oto najważniejsze z nich.

1. Pustka.

To emocjonalne poczucie braku, tęsknoty za tym czego nie otrzymaliśmy: miłości. Próba jej zapełnienia, np. jedzeniem, alkoholem, zakupami, relacjami miłosnymi, daje jedynie chwilową ulgę.

To niezaspokojone pragnienie może być tylko ugaszone przez miłość własną. Jedynie miłość własna może uzdrowić to, co czeka w nas na zauważenie i przyjęcie, po to, aby odzyskać utracone części siebie i przywrócić osobistą moc.

2. Poszukiwanie własnego piękna na zewnątrz.

Zraniona cząstka kobiecości przejawia się w tym, że szuka potwierdzenia własnego piękna na zewnątrz. Trudniej jest jej zaakceptować swoje ciało, w tym naturalne procesy starzenia.

Jednym z kryteriów oceny własnej wartości jest wygląd zewnętrzny, ma trudności z zauważeniem własnego piękna i wyjątkowości, przez  co znacząco inwestuje w „poprawki” własnego ciała.  

Daje się również zwieść publicznie pokazywanym wizerunkom kobiecości, wiecznej młodości, próbując doścignąć pewien standard.

Naturalne cykle życia stają się wówczas wyzwaniem do pokonania zamiast  spokojnym przejściem z akceptacją z jednego etapu do drugiego, świadomie przyjmując tym samym jego dary, którymi można później dzielić się z innymi np. mądrość, doświadczenie życiowe, twórczość wynikająca z osobistych pasji i rozwoju.

3. Współuzależnienie.

Zranioną cząstkę cechuje obniżone poczucie swojej wartości i osobistej mocy, której szuka na zewnątrz w relacjach.  

Takie zaś relacje, mogą tworzyć emocjonalne i energetyczne uwikłanie, nacechowane zazdrością i  współuzależnieniem, którego głównym źródłem jest lęk przed odrzuceniem.

Dotyczy to nie tylko relacji seksualnych ale każdych innych, rodzinnych czy zawodowych.

W rodzinie może się to przejawiać nadmierną odpowiedzialnością za emocje rodziców, dorosłych dzieci, przedkładanie spokoju innych nad własny dobrostan.

W pracy może być to  syndrom grzecznej dziewczynki, która bierze na siebie za dużo, aby zyskać uznanie w oczach szefa (podświadomie ojca).

4. Rywalizacja.

To wynik braku dostrzegania wartości we własnej wyjątkowości i indywidualnym wyrazie.

Porównuje się z innymi i rywalizuje, próbując udowodnić swoją wartość. Nie docenia siebie i szuka potwierdzenia na zewnątrz.

Nie zauważa własnej osobistej mocy, która mówi: nie musisz niczego udowadniać na zewnątrz, aby zyskać uwagę.

Wystarczy, że po prostu będziesz sobą, we własnej suwerenności i naturalnym, indywidualnym pięknie, które już masz w sobie.

5. Zadowalanie innych.

To szukanie uwagi, której kiedyś nie było: bycia widzianą, słyszaną, kochaną.

To podświadoma próba zasłużenia na bezwarunkową miłość.

Kryje się za tym nadmierne dawanie i ratowanie innych, zamiast bycia w kontakcie z własnymi potrzebami, co może prowadzić do emocjonalnego wyczerpania.

Bardzo cierpią na tym osobiste granice, które nie mają jak utrzymać osobistej energii życiowej.

Ta energia wycieka a mogłaby być spożytkowana na twórczość, na kreatywność, na rozwój osobisty, po to aby napełniać swoje serce i ducha tym, czego naprawdę potrzebuje.

Aby mieć radość, pokój i poczucie spełnienia. Bo tylko wtedy, jak to sami mamy i jesteśmy napełnieni, możemy tym podzielić się z innymi.

6. Odłączenie od ciała.

Odłączenie od ciała, to odłączenie od własnego domu, w którym zamieszkujemy.

Na skutek uciekania w ciągły tryb działania i unikania kontaktu z uczuciami zamieszkującymi ciało.

To ucieczka od  konfrontacji, z tym co w ciele żywe, co czeka na uwagę.

Brak umiejętności słuchania swojego ciała i jego potrzeb.

To też życie w głowie i nadmiernej kontroli, kiedy umysł przejmuje dowodzenie próbując zrekompensować brak poczucia stabilności i bezpieczeństwa.

Trzymanie wszystkiego „w ryzach” jest męczące, to trochę taka walka samemu ze sobą, prowadząca do uczucia wyczerpania.  

 Kolejną przyczyną może być wstyd i trudność w otwarciu się na przyjmowanie.

We wszystkich tych przypadkach, trudno jest efektywnie odpoczywać. Może pojawić się poczucie winy, że nic nie robię. Warto poluzować kontrolę, ciągłe napięcie i samowystarczalność na rzecz, odpoczynku, przyjmowania i bycia w zgodzie z własną naturą i jej unikalnym rytmem.

 

Jak uzdrowić zranioną kobiecość?

Powrót do siebie zaczyna się od powrotu do własnego domu, do ciała i zamieszkania w nim, zauważania i słuchania jego uczuć, emocji, zaspokojenia potrzeb, zaopiekowaniem się tym, co od dawna czeka na zauważenie.  


To przyjęcie i akceptacja siebie, zaufanie do własnej intuicji i autentycznej wewnętrznej mocy.

Uzdrawianie zranionej kobiecości to nie miejsce docelowe do osiągnięcia, to powrót do prawdy o sobie i mocy własnej kobiecości.

 

Praktyczne sposoby, jak połączyć się z energią żeńską.

1.      Czuj swoje emocje.

Zauważ je w ciele i nie bój się ich.

Nie trzymaj ich, pozwól im wypłynąć przez ruch, dźwięk, oddech.

 

2.      Stwórz przestrzeń na zwolnienie i spokój.

Możesz zaparzyć herbatę, ulubione zioła i zapalić świecę.

Zanurzyć się w zapachu olejków eterycznych.

Zrobić sobie przyjemną kąpiel z solą morską, domowe spa.

Wybrać się na uważny spacer w naturze nie używając telefonu.

Natura zasila energię żeńską, możesz oddać jej wszystkie stresy jak do kompostu, zdjąć buty, jeśli pogoda na to pozwala i uziemić się, czerpiąc energię bezpośrednio przez stopy z Ziemi.

Możesz uważnie i z szacunkiem dotykać drzew, kory, liści, kwiatów - łączyć się świadomie z życiem wokół Ciebie.

W tym czasie Twoje ciało będzie się naturalnie regenerować.

Kiedy zwolnisz tempo, połączysz się ponownie z ciałem, czuciem i intuicją, dzięki temu wrócisz do siebie, do własnego domu.

 

3.      Pielęgnuj przyjemność i zmysłowość.

Pozwalaj sobie często na przyjemność, na wykarmianie siebie, na doświadczanie świata zmysłami, po to abyś czuła się pełna i odżywiona.  

Wprowadzaj uważność do swojego życia, czas na uważny posiłek i przyjemność płynącą z spożywania. Obserwacje natury.

Pozwól sobie na spontaniczność, na śmiech, ruch i taniec, pozwalając ciału na ekspresję tego, co potrzebuje wyrazić.

 

4.      Honoruj swoja cykliczną naturę.

Obserwuj siebie w różnych etapach cyklu w ciągu miesiąca, jak zmienia się Twoja energia i potrzeby.

Kiedy potrzebujesz być bardziej w towarzystwie a kiedy pobyć sama ze sobą, kiedy potrzebujesz wyrazić swoją kreatywną ekspresję.

Uhonoruj siebie i swoje potrzeby.

Dbaj o swoją zmieniającą się energię i swoje granice, kiedy czujesz powiedz Nie bez poczucia winy, to wyraz szacunku do siebie.

Życie w zgodzie ze swoją cykliczną naturą pozwoli ci świadomie wyjść z liniowej, nadmiernej aktywności w męskim trybie działania a Twoje ciało Ci za to podziękuje.

5.      Odzyskaj swój głos

Wyrażaj się, to co chcesz powiedzieć, nie tłum własnej ekspresji.

Każde stłumienie odłoży  się w ciele w postaci napięcia, zablokowanej emocji.

Mów o swoich potrzebach i uczuciach, nie uciszaj własnej prawdy.

Śpiewaj – i nie chodzi tutaj o to, czy umiesz śpiewać czy nie. Każdy umie śpiewać, nie chodzi o profesjonalizm, chodzi o swobodne uwolnienie głosu nawet poprzez spontaniczną melodię, jaką sobie zanucisz według Twojego pomysłu.

To pozwoli Ci uwolnić napięcia z gardła i ciała, bo dźwięk oczyszcza.

Głos jest naszym światłem, portalem naszej ekspresji i należnym prawem. Pozwól mu popłynąć.

 

Finalna refleksja

Możemy wybrać uzdrowienie ran zadanych kobiecości, aby przywrócić godność, spokój, wewnętrzną wolność i miłość do siebie, pozwalając na wyłonienie zdrowszej wersji nas.

Możemy odzyskać utracone części nas, przyjąć je i objąć miłością.

Znaczna część tej pracy ma miejsce, gdy zaczynamy uzdrawiać łono.

Możemy odzyskać własne prawdziwe „ja”, przywrócić naszą energię i suwerenną, osobistą moc.

Możemy odzyskać godność, poczucie wartości i wiarę w siebie, uwolnić się od wstydu i umniejszania siebie.  

Możemy mieć sprawczość, która zmierza w jasnym kierunku, której kroki są prowadzone przez wewnętrzny drogowskaz, aby tworzyć życie na miarę własnego potencjału, z miejsca wolności a nie rany, z miejsca osobistej mocy.

Uzdrowiona kobiecość nie musi niczego potwierdzać i udowadniać, aby potwierdzić swoją wartość, wystarczy, że będzie sobą.

Uzdrowiona kobiecość pragnie odkrywać siebie,  swoje dary, pasje i cele, które wypływają z jej wnętrza a nie są narzucone z zewnątrz. Po to, aby mogła ucieleśnić ekspresję siebie,  jej wyjątkowe światło i rolę, która da jej radość i spełnienie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, jak wyjść z miejsca rany, odłączenia od własnego ciała, utknięcia i braku drogowskazu, po to aby przywrócić  osobistą godność, kobiecość i jej moc

– ku większej wolności i tworzenia życia na miarę własnego potencjału,

zapraszam Cię do mojej przestrzeni.

Przywitaj światło nowego poranka.

Kliknij tutaj i zobacz, jak mogę Cię wesprzeć.

Pomagam kobietom powrócić do domu,
odzyskać godność, kobiecą moc i jasny kierunek
- aby tworzyć życie na miarę własnego potencjału.

Kontakt

  • +48 603 704 694

WellSpring of Life

ul. Przasnyska 7/38

01-756 Warszawa

© Wszystkie prawa zastrzeżone.